Archiwum kategorii: Internet

Jak wyłączyć auto-odtwarzanie filmów na Facebooku (i zaoszczędzić nieco transferu)?

Od pewnego czasu Facebook uraczył nas nową funkcją jako jest auto-odtwarzanie filmów. Opcja dobra dla osób ze stacjonarnym łączem z nielimitowanym przesyłem. Jeśli ktoś korzysta z mobilnego internetu, może dzięki temu niestety dość szybko wykorzystać swój transfer. Porą na to może być wyłączenie auto-odtwarzania filmów.
W wersji www wystarczy wejść na stronę https://www.facebook.com/settings?tab=videos i tam przełączyć po prawej:
2015.01.06_12h02m47s_001
W aplikacji mobilnej jest nieco trudniej. W wersji na Androida odpowiednią funkcję znajdziemy w ustawiemiach aplikacji:
2015-01-06-12-06-28
2015-01-06-12-07-02
2015-01-06-12-07-24
2015-01-06-12-08-07

Reklamy

10 grzechów polskich gier reklamowych

  1. Brak oryginalnego pomysłu.
  2. Pobieranie danych osobowych w celach marketingowych przed zagraniem, a nie przed możliwością wzięcia udziału w konkursie lub otrzymania jakiegoś bonusu.
  3. Brak stabilności.
  4. Wymuszanie interakcji np. publikowanie wpisów czy zapraszania innych, bez wyraźnego celu.
  5. Brak powiązania z marką lub produktem, który mają reklamować.
  6. Brak angażowania/emocji.
  7. Brak instrukcji „jak w to grać”.
  8. Brak precyzyjnych informacji do kiedy trwa akcja/konkurs.
  9. Braki w informacjach o wynikach.
  10. A co dalej? Brak chowania/usuwania aplikacji po konkursach, brak komunikacji na profilach społecznościowych, do których uzyskało się np. polubienia. Bezsensowne tworzenie bazy osób „by była”.

Ninja Cat and Zombie Dinosaurs

Rzadko piszę o grach indie, ale czasem pojawia się coś ciekawego, o czym warto napisać kilka słów. Dziś kilka słów o Ninja Cat and Zombie Dinosaurs http://www.koshmaar.pl/game/ninja-cat-and-zombie-dinosaurs/. Aplikacja została stworzona przez jednoosobowe studio Koshmaar, a dokładniej popełnił ją Hubert Rutkowski. A co znajdziemy w samej grze? Naszym zadaniem jest wcielenie się kota ninja i strzelanie w dinozaury za pomocą klawiatur. Apka jest na tyle obłędna, że mocno uzależnia. Spróbujcie sami, to się przekonacie.

Polecam spróbować nie tylko znudzonym sekretarkom i urzędnikom, ale naprawdę powinna zainteresować każdego. Mały niedosyt mam, że nie wszędzie jest możliwość zapisania wyników. Gra cały czas się rozwija, a jeśli chcecie nieco ją wesprzeć, zajrzyjcie tu.

Marzy mi się… czy coś o końcach gier www…

W ostatnich miesiącach coraz więcej gier przeglądarkowych jest niestety zamykanych… No niestety gier jest dużo i coraz więcej wydawców zapomina o ograniczeniach technologicznych… Ale ten wpis będzie nie o tym… A o sztuce komunikacji. Były premier miał kiedyś, że mężczyznę poznaj się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy… To samo poniekąd można odnieść do gier… Jeśli w ofercie danej firmy jest tylko jedna gra, to owszem może sobie darować myślenie o przyszłości. Jeśli myśli jednak o wydaniu gier w przyszłości pod tą samą nazwą, warto pomyśleć jak to zrobić umiejętnie. W szczególności twórcy gier społecznościowych starają się mocno zaangażować użytkowników w swoich produkcjach, niestety po tym zostawiają graczy z niczym… W odróżnieniu od innych segmentów gier, te w przeglądarkach w większości przypadków same nie będę funkcjonować, potrzebny jest co najmniej serwer i ktoś kto nad tym będzie czuwał. Co warto zatem zrobić? Na pewno ogłoszenie jak w jakimś urzędzie to nie jest rozwiązanie. Fajnie, gdyby pojawił się list od jakiegoś szefa, menadżera projektu czy kogoś „z góry”, a nie od osoby odpowiedzialnej standardowo za komunikację z graczami. Kolejnym dobrym rozwiązaniem jest zaproponowanie wypalenia waluty premium. Niby oczywista rzecz, ale jednak nie dla wszystkich. Te same emocje, którymi angażuje się graczy na start, warto przekuć na wspomnienia i zostawić albumy zdjęć ku potomności. Dla mnie totalnie bezsensownym pomysłem jest kasowanie lub cofanie publikacji oficjalnych profili. I dwa magiczne słowa na koniec jak „dziękujemy” i „przepraszamy” też by się przydały. Niestety taki poziom jest rzadki w naszym kraju…

Mniej Polaków gra w gry online?

Szczerze nie wiem. Na pewno nie jest tak jak twierdzi Gemius w jednej ze swoich ostatnich informacji http://www.gemius.pl/pl/aktualnosci/2013-09-04/01:

Witryny oferujące gry flash, gry online oraz portale związane z grami zebrały, według danych z badania Megapanel PBI/Gemius blisko 55 proc. polskich internautów (dane z czerwca 2013 roku). To o jedną dziesiątą mniej, niż rok wcześniej.

Magia liczb? Czy tak jest naprawdę? Nie wiem. Z korespondencji mailowej z jednym z pracowników Gemiusa dowiedziałem się, że w badaniu pod uwagę zostało wzięte całe drzewko kategorii „gry online” w Megapanelu. I rzeczywiście mogę zgodzić się z taką tezą. Tak jak mówi również w notatce ekspert Gemiusa coraz więcej osób gra za pośrednictwem serwisów społecznościowych. Dziwnym trafem wg Gemiusa nie są to „gry online”. Więc nie są tam brane pod uwagę osoby grające chociażby na NK czy FB.

Jak dla mnie pojęcie „gry online” jest szersze, obejmuje także proste gry w html,javascripcie czy html5 po zaawansowane oparte na flashu czy Unity. Fajnie by było, gdyby ktoś naprawdę policzył ile tak naprawdę osób gra w Polsce w sieci 🙂